I znowu to uczucie, że wiem wszystko, a tak naprawdę całe... nic.. Jest tego tyle, że mój umysł już nie wie, które informacje są prawdziwe. Tych nieprawdziwyh ostatnio było dużo. Jak to się nazywa? Złudzenia? Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Ja po prostu chwytam się kotwicy i powtarzam sobie "no dalej, będzie przecież dobrze, postanowiłaś tak sobie", lecz każdy wie, że ze spełnianiem moich postanowień jest ciężko. Pozostaje pytanie: tylko co teraz tak naprawdę jest moje? Które uczucia pozostają moją własnością? Które sentymenty są prawdziwe? Znowu muszę podzielić się czymś, bo było tylko mi, dla mnie i o mnie. Cholera.
A teraz piję zieloną herbatę i oglądam dramę, o której mam zamiar niedługo Wam opowiedzieć.
A co u Was?
niedziela, 12 maja 2013
środa, 8 maja 2013
to take a deep breath.
Spokojnie. Oddychaj. Nic się nie dzieje. Nic, zupełnie nic, widzisz? Wszystko się zjebało,
bo nic się nie dzieje. Ale gorzej nie będzie. Wdech, wydech. Nic się nie dzieje, więc lepiej też nie.
Grunt, że już sięgnęłaś dna. Nie masz się czym przejmować. Zobacz, słońce świeci,
w portfelu masz jeszcze kilka pogniecieonych banknotów i parę monet, za oknem są ludzie.
Możesz umierać. Aha, nie chcesz? Nie chcę, mówisz.
środa, 1 maja 2013
goodbye my dark side.
Każdy moment jets dobry, żeby zmienić wszystko.
Żegnaj, ciemna strono.
Moja gorsza strona jest moją lepszą stroną. Ale dziś wolę dobrą słabość, od złej mocy skierowanej tak naprawdę we mnie samą.
Jak spędzacie majówkę? :)
Żegnaj, ciemna strono.
Moja gorsza strona jest moją lepszą stroną. Ale dziś wolę dobrą słabość, od złej mocy skierowanej tak naprawdę we mnie samą.
Jak spędzacie majówkę? :)
czwartek, 25 kwietnia 2013
I am.
Uczucie jest dziwne, niby znane, a jednak niebezpiecznie nowe. Jak zwykle pełno sprzeczności. Woda gasi ogień, ziemia wchłania wodę, ogień spala ziemię. Uczucie dziwne i ja dziwnie się czuję zamknięta w wolnej przestrzeni. Niby ic nie ucieka, a jednak czuje się pulsujący ból.
Nie mam w czym sie zatracać, nie mam czego planować, mogę jedynie być. Czyli jest całkiem dobrze. Dobrze sobie radzę, dobrze sobie żyję. To jest dobrze w moim wydaniu.
Nie mam w czym sie zatracać, nie mam czego planować, mogę jedynie być. Czyli jest całkiem dobrze. Dobrze sobie radzę, dobrze sobie żyję. To jest dobrze w moim wydaniu.
A na koniec ja w krótszej (i prostej) grzywce:
A jak Wam mija tydzień? :) Widzieliście wczorajsze piękne cztery gole Lewandowskiego? Hahaha, Mistrz! :)
wtorek, 23 kwietnia 2013
football match.
Hej! Właśnie zaczyna się mecz, półfinał Ligi Mistrzów, FC Barcelona - Bayern Monachium, gdyby ktoś nie wiedział. Ja osobiście jestem całym sercem za Barcą, ale uważam, że Bayern jednak rozpoczął naprawdę dobry sezon. A Wy oglądacie? Za kim jesteście? :)
No i pyatnie do trzecioklasistów: jak Wam poszła część humanistyczna? :)
To ja zmykam, do jutro prawdopodobnie <3
No i pyatnie do trzecioklasistów: jak Wam poszła część humanistyczna? :)
To ja zmykam, do jutro prawdopodobnie <3
niedziela, 21 kwietnia 2013
Holi.
Cały wczorajszy dzień spędziłam u babci. Tam nic konkretniejszego nie zrobiłam, było troszkę chłodno, więc nawet nie miałam ochoty robić zdjęcia. Dzisiaj jest inaczej, słońce świeci od rana i mimo, że wieje mały wiatr, CHCE MI SIĘ. Jakkolwiek to brzmi.
***
Czy słyszeliście może o Holi? Jest to hinduistyczne święto radości i wiosny obchodzone w dniu pełni księżyca w miesiącu phalguna (luty-marzec). Nazywane jest również Festiwalem Kolorów i kojarzone z kolorowymi proszkami do obsypywania przyjaciół.
Na południu Indii, aby przypomnieć ból i smutek pewnej bogini po stracie męża, kobiety śpiewają pieśni pogrzebowe. Podczas holi popularne są również ofiary z drzewa Aśoki o czerwonych kwiatach.
Na północy Indii, według innych mitów, holi to rocznica śmierci w płomieniach stosu ogniowego Holiki(dlatego pierwszego dnia holi palone są ogniska), która podstępnie próbowała uśmiercić poprzez spalenie Prahladę - gorliwego wielbiciela Wisznu.
Drugiego dnia święta (zwanego Dhulandi) hindusi obrzucają się nawzajem kolorowym proszkiem (który tradycyjnie był wytwarzany z roślin kwitnących na wiosnę a współcześnie wytwarza się go przemysłowo) i polewają wodą.
***
Czy słyszeliście może o Holi? Jest to hinduistyczne święto radości i wiosny obchodzone w dniu pełni księżyca w miesiącu phalguna (luty-marzec). Nazywane jest również Festiwalem Kolorów i kojarzone z kolorowymi proszkami do obsypywania przyjaciół.
Na południu Indii, aby przypomnieć ból i smutek pewnej bogini po stracie męża, kobiety śpiewają pieśni pogrzebowe. Podczas holi popularne są również ofiary z drzewa Aśoki o czerwonych kwiatach.
Na północy Indii, według innych mitów, holi to rocznica śmierci w płomieniach stosu ogniowego Holiki(dlatego pierwszego dnia holi palone są ogniska), która podstępnie próbowała uśmiercić poprzez spalenie Prahladę - gorliwego wielbiciela Wisznu.
Drugiego dnia święta (zwanego Dhulandi) hindusi obrzucają się nawzajem kolorowym proszkiem (który tradycyjnie był wytwarzany z roślin kwitnących na wiosnę a współcześnie wytwarza się go przemysłowo) i polewają wodą.
żródło: wikipedia & google grafika
piątek, 19 kwietnia 2013
people.
Bardzo miłe popołudnie dzisiaj. Teraz tylko muszę sprawdzić, czy kleszczy do domu nie zaprosiłam. Ale to nic, warto było, miejsce i inspiracje na zdjęcia są, mamy 3 dni wolnego w następnym tygodniu i trzeba będzie je dobrze wykorzystać. Bo a wszystkim trzecioklasistom życzę powodzenia na testach :)
Ludzie. Czasem są, czasem uciekają gdzieś, w podobno lepsze miejsce. Czasem pokazują nam siebie, czasem ukrywają swe prawdziwe oblicze. Czasem zmieniają się. O przepraszam, Oni się nie zmieniają, to my ich lepiej poznajemy. Nie przywiązujmy się do nich, są zakłamani i zdrwadliwi. Oczywiście, znajdują się wśród nich również perełki, ale takich to ze świecą szukać. Więc jeśli los Ci sprzyja i odnajdziesz kogos takiego, to za nic nie pozwól mu odejść, trzymaj kurczowo przy sobie. Nie puszczaj. Po prostu z taką osobą t r w a j.
A Wy jak wspominacie dzisiejszy dzień? :)
Ludzie. Czasem są, czasem uciekają gdzieś, w podobno lepsze miejsce. Czasem pokazują nam siebie, czasem ukrywają swe prawdziwe oblicze. Czasem zmieniają się. O przepraszam, Oni się nie zmieniają, to my ich lepiej poznajemy. Nie przywiązujmy się do nich, są zakłamani i zdrwadliwi. Oczywiście, znajdują się wśród nich również perełki, ale takich to ze świecą szukać. Więc jeśli los Ci sprzyja i odnajdziesz kogos takiego, to za nic nie pozwól mu odejść, trzymaj kurczowo przy sobie. Nie puszczaj. Po prostu z taką osobą t r w a j.
A Wy jak wspominacie dzisiejszy dzień? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















